1341 sprawiedliwych
Polska i Ukraina mają wspólnych bohaterów z czasów drugiej wojny światowej, ale nikomu nie jest z nimi po drodze.
W ostatniej sali miejskiego muzeum ziemi wołyńskiej w Lubomlu na połowie ściany, po lewej, wiszą pamiątki związane z partyzantami nacjonalistycznej Ukraińskiej Powstańczej Armii. Możliwe, że to ci sami, którzy dopuścili się rzezi na Polakach 70 lat temu. Na tej samej ścianie, po prawej, wiszą zdjęcia żołnierzy Armii Czerwonej. Choć wyrzynali ukraińskich partyzantów, to też bohaterowie, bo w 1944 r. przegnali Niemców.
Zaraz przy wejściu do tej sali na honorowym miejscu wisi kopia dyplomu Instytutu Yad Vashem. Upamiętnia Iwana i Marię Switiaszczuków, Ukraińców, którzy uratowali żydowską rodzinę. – To są nasi Sprawiedliwi. Też bohaterowie – wyjaśnia dyrektor muzeum Aleksander Ostapiuk.
– A Ukraińcy ratowali Polaków? – dopytuję.
– Ratowali, ale kto by ich pamiętał...
Dzikie jabłonie
W dziurawym fartuchu i zakrywającej siwe włosy chuście stoi na skraju wsi. Pewnie z domu wyszła, bo psy szczekaniem ją zaalarmowały, że ktoś obcy idzie. Kilkanaście minut marszu od domu Nadii, zaraz za polem i lasem, była wieś Wola Ostrowiecka, a jeszcze parę kilometrów dalej Ostrówki. Żyło tam 318 polskich rodzin, łącznie 1533 osoby. – U Pogorzelców, tych, co młyn mieli zaraz za lasem, była dziewuszka w moim wieku. Z siostrą biegałyśmy się do niej bawić –...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta