Gucio arachnolog
Szkice Roberta Pucka będą szukać sobie miejsca na półkach księgarskich między działami „Podróże" i „Nauki przyrodnicze", regałami z filozofią i esejem. Mimo że w tytule mają pająki, miejmy nadzieję, że w żadnym z tych miejsc nie osnuje ich pajęczyna.
Zarówno tytuł, jak rojąca się od wizerunków różnych ośmionogów okładka „Pająków pana Roberta" na pozór nie kryją niczego: tłumacz i eseista, wprowadziwszy się pewnej jesieni do „starej drewnianej chatki stojącej na leśnych pagórach", uważnie i życzliwie przygląda się mikrokosmosowi wokół, szczególną uwagę poświęciwszy nie kunie czy myszom polnym (choć i o nich traktuje kilka czułych wersów), lecz stworzeniom budzącym lekki wstręt, a w najlepszym wypadku ciekawość.
Inspiracją do tego wyboru było polemiczne odczytanie znanego eseju Herberta, zainteresowanie tekstami XVII-wiecznych filozofów natury, a może również pamięć o świetnych szkicach Maeterlincka poświęconych mrówkom i pszczołom? Rok na odludziu zaowocował kilkunastoma szczegółowymi opisami gatunków, znanych nam pewnie z widzenia, lecz nie z nazwy, cienkonogich, szarobrunatnych zwykle mieszkańców naszych łazienek, piwnic lub ogródków, od nasosznika po skakana.
Gdyby te zapiski były tylko inwentaryzacją pająków dokonywaną gdzieś na Przedgórzu Karpackim, już okazałyby się wystarczająco egzotyczne. Pisanie o przyrodzie wyszło przecież z mody wiele lat temu. Dziś dwóch–trzech biologów bywa dopuszczanych do mediów po to, by...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta