Nazbyt słodkie wojny kuchenne
„Podróż na sto stóp" Lasse Hallströma ratuje świetna Helen Mirren - pisze Monika Małkowska.
Z falą upałów napłynęły do kin bałwany komedii romantycznych z foodfilmową pianą. Po „Szefie" rzecz o szefowej.
Hallström wykorzystał przepis sprawdzony w „Czekoladzie": pokazał inwazję kulinarnej egzotyki na twierdzę gastronomicznej tradycji z konfliktem dwóch silnych osobowości w tle.
Oto bajecznie położona miejscowość na południu Francji. Króluje tu madame Mallory (Helen Mirren, mówiąca po angielsku z cudownie imitowanym francuskim akcentem), elegancka wdowa w chanelowskich kostiumikach, dumna właścicielka restauracji Płacząca...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
