Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Lubię szlifować krawężniki

15 grudnia 2016 | Życie Regionów | Rafał Bieńkowski
Wygrana walka z Thormodurem Jonssonem (Islandia, na biało) podczas igrzysk w Rio de Janeiro.
autor zdjęcia: Toshifumi Kitamura
źródło: AFP
Wygrana walka z Thormodurem Jonssonem (Islandia, na biało) podczas igrzysk w Rio de Janeiro.

Pochodzący z Olsztyna judoka, Maciej Sarnacki, opowiada o wspomnieniach z igrzysk, walce z paskudnymi kontuzjami i codziennej pracy w policji.

Rz: Rio wciąż boli?

Maciej Sarnacki: W ogóle. Porażka może zabolałaby, gdybym przegrał będąc zdrowy. Miałem jednak kontuzję, 1 czerwca byłem operowany. Miałem całkowicie zerwany mięsień dwugłowy, urwane więzadło poboczne i naruszony nerw strzałkowy. Lekarze przekreślili mój wyjazd do Rio. Było źle, bo przez nerw traciłem władzę w nodze, nie czułem jej i to był problem. Był strach. Zmartwiłem się jeszcze bardziej, kiedy spotkałem wicemistrzynię paraolimpijską z Olsztyna Annę Harkowską. Powiedziała, że startuje na paraolimpiadzie właśnie przez uszkodzenie tego nerwu.

Zaryzykowałeś bo czułeś, że to mogą być twoje pierwsze i ostatnie igrzyska?

Tak, mam 29 lat. Zawziąłem się z rehabilitacją i z dnia na dzień pojawiał się malutki cień szansy. Teoretycznie dopiero po ośmiu tygodniach powinienem odstawić kule i ortezę, ale ostatecznie ortezę rzuciłem w kąt po trzech dniach, a kule po dwóch tygodniach. Jakoś dobrnąłem do igrzysk, chociaż byłem przygotowany najwyżej na 50 proc. W Rio noga była spuchnięta, do końca się nie zginała, do tego rana po „przyszyciu" mięśnia ciągle się otwierała. Pierwszą walkę wygrałem, drugą przegrałem z zawodnikiem, który zdobył później brąz. Myślę, że wstydu nie było. Byłem też zaskoczony przygotowaniem mentalnym, bo często od starszych...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 10625

Wydanie: 10625

Spis treści

Rzecz o polityce

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij