Do darowizn wielkich dzieł sztuki państwo czasem powinno dopłacać
Rozmowa | Kamil Zeidler profesor Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego
Rz: Państwo polskie, jak słyszymy, chce odkupić od Fundacji Książąt Czartoryskich prawa do kolekcji dzieł sztuki zgromadzonych w Krakowie. Czy jest sens, panie profesorze, wydawania dużych pieniędzy?
Kamil Zeidler: Pieniądze publiczne wydawane na kulturę, w tym na zakup dóbr kultury – będących dobrem wspólnym w rozumieniu konstytucyjnym – to nigdy nie są zmarnowane pieniądze. Czynienie zadość sprawiedliwości dziejowej sprawiło, że część zbiorów niegdyś publicznych wróciło do prawowitych właścicieli. I to od nich zależy, czy będą skłonni udostępniać je szerokiemu odbiorcy. Mogą, ale nie muszą. Gdy jednak dotyczy to zbiorów najwyższej klasy, o wartości uniwersalnej, często ponadnarodowej, należy uczynić wszystko, aby można było z tych dóbr kultury powszechnie korzystać. Na...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)