Powstanie oczami Zachodu
Ilekroć sięgam po prace historyków zachodnich, ze smutkiem odkrywam, że powstanie warszawskie postrzegają oni przez pryzmat powstania w getcie warszawskim. Tak zresztą jest w całej historiografii zachodniej.
To dobrze, że powojenne filmy, książki i artykuły eksponują ważny i bohaterski zryw garstki bojowników Żydowskiej Organizacji Bojowej w wigilię święta Paschy 19 kwietnia 1943 r., ale niestety niemal całkowicie pomijają dwa miesiące walki polskiej stolicy w 1944 r. Szczególnie amerykańscy historycy zatracają proporcje, pisząc o tysiącach dobrze przeszkolonych żołnierzy żydowskich, których w rzeczywistości było zaledwie kilkuset (niektóre źródła podają, że było ich mniej niż 1500), i to z niewielkim doświadczeniem bojowym. Nikt też nie chce wspominać, że ci ludzie byli i czuli się Polakami. Wszelka pomoc udzielona powstańcom w getcie przez Polskie Państwo Podziemne lub Gwardię Ludową jest w większości tych prac niemal zupełnie przemilczana.
Rozpisując się o heroizmie warszawskich Żydów, tylko nieliczni autorzy wspominają także „o tym drugim powstaniu", które jest...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
