Niezłomni
Paweł Łepkowski
Wczoraj po raz siódmy obchodziliśmy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, upamiętniający bojowników antykomunistycznego podziemia. W zasadzie powinien to być dzień pamięci powstania przeciw siłowej sowietyzacji Polski. Podręczniki historii tak tej walki nie nazywają, mimo że było to powstanie w pełnym znaczeniu tego słowa, a udział wzięło w nim 80–180 tys. partyzantów antykomunistycznych.
Propaganda peerelowska ukazywała ich jako bandytów, warchołów i pieniaczy, którzy zabijali żołnierzy ludowego Wojska Polskiego, funkcjonariuszy UB, milicji obywatelskiej, urzędników komunistycznej administracji czy lokalnych działaczy Polskiej Partii Robotniczej. Niezłomni żołnierze AK i NSZ byli przedstawiani jako bezwzględni mordercy palący...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
