Powódź, która podtapia Kreml
Największa w tym stuleciu powódź zalała Syberię. W okolicach Irkucka woda zatopiła około 100 miejscowości, zginęło 21 osób.
– Dworca autobusowego nie mamy, odpłynął w nieznanym kierunku. No, ale nie był duży – poskarżył się dziennikarzom jeden z mieszkańców miejscowości Tułun, która ucierpiała najbardziej.
Z brzegów wystąpiło pięć dopływów syberyjskiej Angary, zatapiając dziesięć powiatów zamieszkanych przez kilkaset tysięcy osób. Powódź zaczęła się 26 czerwca, dwa dni później woda zalała 40-tysięczny, całkowicie zaskoczony Tułun. Żywioł wymywał całe ulice z domów, spłynął również miejscowy dworzec autobusowy.
W miasteczku nikt nie spodziewał się takiej biedy, ponieważ siedem lat wcześniej oddano do użytku...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)