Eksmisja albo egzekucja
Czytam w „Rzeczpospolitej", że „matka spłaca kredyt za syna, a urzędnicy chcą podatku od spadków i darowizn". Bo co prawda darowizna między najbliższymi jest zwolniona od tego podatku, ale musi być odpowiednio zgłoszona do urzędu i udokumentowana przelewem bankowym na rachunek obdarowanego – w tym wypadku syna.
Jak rodzice płacą za dzieci raty kredytu bezpośrednio do banku, choć przecież rachunek musi być przypisany indywidualnie do zobowiązania dzieci, to muszą jeszcze zapłacić podatek „demokratycznemu państwu prawa urzeczywistniającemu zasady sprawiedliwości społecznej" (jak stanowi art. 2 Konstytucji RP).
To, że urzędnicy chcą – jestem jeszcze w stanie zrozumieć. Ostatecznie ustawodawca tak skonstruował przepisy, że mogą próbować. Jakby poborcy...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)