Potrzebujemy ekstraligi uczelni, badaczy i dydaktyków
Uczelnie zajmujące się nauką, prawdziwie badawcze, powinny być elitarne. Nic tak nie służy rozwojowi, jak wysokiej jakości edukacja i nauka. W tym celu musi być międzynarodowa i najwyższej jakości, a nie masowa. Rozmowa z Łukaszem Niesiołowskim-Spanò, historykiem
Czy studia powinny być płatne?
Nie.
Dlaczego?
Dlatego że studia są inwestycją państwa w społeczeństwo. Przyszłych studentów nie powinny więc obowiązywać żadne inne – poza jakościowymi – kryteria. To, że nie uzależniamy dostępu do edukacji wyższej od statusu majątkowego, jest zdobyczą kulturową.
Powinniśmy ulepszać mechanizmy, które dziś są wadliwe, żeby wyrównywać szanse na start. Bo mieszkającemu z rodzicami absolwentowi dobrego liceum w Warszawie jest łatwiej studiować na Uniwersytecie Warszawskim niż maturzyście – nawet najzdolniejszemu – ze szkoły średniej w województwie warmińsko-mazurskim, którego rodzice nie są zamożni. Różnica w statusie decyduje o dostępie do różnych dóbr kultury.
Jak więc wyrównywać szanse? Każda uczelnia powinna mieć własną strategię. Sprawdzonym rozwiązaniem są stypendia. Ale przede wszystkim to zadanie państwa, bez pomocy którego nie rozwiążemy choćby problemu deficytu miejsc w akademikach. Istnienie odpowiedniej bazy akademików jest również kluczowe dla osiągnięcia celów związanych z umiędzynarodowieniem polskich uczelni.
To strategiczna decyzja państwa: po pierwsze, czy chce uczynić szkolnictwo wyższe dobrem sprawiedliwie dystrybuowanym, a po drugie, jakie narzędzia...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
