Odpowiedzialność pracownika jest najczęściej ograniczona
Tylko gdy szkoda została wyrządzona umyślnie lub nie miała związku z wykonywaniem obowiązków pracowniczych, pracodawca może dochodzić pełnego odszkodowania. Także utraconych zysków.
Na sale sądowe często trafiają sprawy, w których pracodawca pozywa pracownika o odszkodowanie. Nie zawsze kończą się one pomyślnie dla szefów, nie tylko z uwagi na trudności dowodowe, ale równie często przez przypisywanie pracownikom szkód, za które nie odpowiadają. Nierzadko sam pracodawca przyczynia się do szkody albo jest wręcz za nią odpowiedzialny w całości.
Jak mierzyć staranność?
Warunkiem uzyskania odszkodowania od etatowca, który wyrządził pracodawcy szkodę, jest zaistnienie przesłanek warunkujących jego odpowiedzialność. Są nimi: wina, istnienie szkody, bezprawność zachowania pracownika przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych oraz związek przyczynowy pomiędzy bezprawnym zachowaniem a powstałą szkodą. Pracownik odpowiada za szkodę, gdy swych obowiązków nie wykonuje w ogóle lub wykonuje je w sposób nienależyty, co przesądza o bezprawności jego zachowania. Przejawiać się to może zarówno działaniami, jak i zaniechaniami wykonania obowiązków, które do niego należały. Bezprawność zachowań i zaniechań pracownika bada się, oceniając, czy pracownik dochowywał należytej staranności przy wykonywaniu pracy. Pracownik ma bowiem obowiązek wykonywać pracę sumiennie i starannie, dbając jednocześnie o dobro i mienie pracodawcy (art. 100 k.p.). Mierniki staranności ustala się odmiennie dla każdego pracownika, przy uwzględnieniu...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)