Same podejrzenia to za mało
Jeśli bukmacher nie ma wystarczających dowodów na to, że wynik meczu został ustawiony, nie może anulować wygranej gracza – orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie.
– Kierując się doświadczeniem życiowym, sąd doszedł do konstatacji, iż sport charakteryzuje się nieprzewidywalnością i zawsze możliwy jest przypływ nowych sił, adrenaliny i wiary nawet w pozornie przegranym zespole – uzasadnił swoją decyzję stołeczny SO.
Jak podkreślił skład orzekający, zmiana rezultatu meczu – tak jak w przypadku rozgrywek, których wynik stał się przedmiotem sporu między graczem a bukmacherem – jest możliwa nawet na jego finiszu. Uzasadniał bowiem, że może się tak stać, kiedy „drużyna potencjalnie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)