Chorzy czekają na leczenie skojarzone
Terapie skojarzone to dzisiaj jeden z ważniejszych kierunków w leczeniu nowotworów. W Polsce dostęp pacjentów do terapii tego typu poprawia się, ale nadal jest ograniczony.
Nowotwory bardzo często nie są jednorodne. Nawet jeśli komórki nowotworowe wydają się do siebie podobne podczas badania histopatologicznego pod mikroskopem, w rzeczywistości mogą tworzyć różne klony. Jak tłumaczyła podczas debaty „Rzeczpospolitej” dr n. med. Iwona Skoneczna, specjalistka onkologii klinicznej, która kieruje Oddziałem Chemioterapii Szpitala Grochowskiego im. dr med. Rafała Masztaka w Warszawie, chcielibyśmy dysponować jedną tabletką, która rozwiązywałaby cały problem w przypadku konkretnego nowotworu, jednak zdarza się to bardzo rzadko.
Dlatego do gry wkraczają terapie skojarzone. W uproszczeniu są to kombinacje leków, np. połączenie różnych rodzajów immunoterapii, chemioterapii z immunoterapią czy hormonoterapii z chemioterapią lub immunoterapią. – Skuteczne okazuje się leczenie, w którym jednocześnie oddziałujemy na różne mechanizmy odpowiedzialne za wzrost nowotworu albo na różne populacje komórek nowotworowych, które czasami są bardziej wrażliwe na jedno leczenie, a czasami na drugie – wyjaśniała Skoneczna.
Trudna refundacja
Według raportu Europejskiej Federacji Przemysłu i Stowarzyszeń Farmaceutycznych (EFPIA), w Polsce refundowanych jest najmniej innowacyjnych terapii skojarzonych spośród uwzględnionych w analizie trzynastu krajów Unii Europejskiej. Z analizy wynika też, że czas do...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)