Polskie akty za murami Watykanu
Czy jedne z najważniejszych dokumentów pokazujących historię Rzeczypospolitej zaginęły w czasie wojny w Warszawie? A może znajdują się w jednym z najbardziej tajemniczych europejskich archiwów?
Chodzi o akt unii horodelskiej zawartej 2 października 1413 r. i akt unii lubelskiej z 1569 r. Oczywiście nie te, które możemy oglądać w Archiwum Głównym Akt Dawnych czy Bibliotece Czartoryskich, ale ich wersje przeznaczone dla posłów litewskich, które były przechowywane do wybuchu II wojny światowej w rezydencji Radziwiłłów w Nieświeżu, a następnie w Warszawie.
Zachowany do dzisiaj w AGAD akt unii lubelskiej dla stanów koronnych został wpisany w 2017 r. na listę Pamięć Świata jako wspólny wpis dla Polski, Łotwy, Białorusi, Litwy, Ukrainy.
Losy bezcennych dokumentów są niezwykle ciekawe, ale też niejasne. Dotychczas wydawało się, że egzemplarze tych dokumentów zaginęły bezpowrotnie. Jednak nie mamy takiej pewności. Nie ma jej także dyrekcja Archiwum Głównego Akt Dawnych. Dyrektor tej instytucji Robert Kostro zapowiada w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że przygotuje wniosek skierowany do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, aby wpisać te dokumenty do bazy dzieł utraconych i poszukiwanych przez państwo polskie. Okazuje się bowiem, że dotychczas nikt tego nie zrobił.
Akty ostatnio widziano u Radziwiłłów
Losy dokumentów, które stanowiły część tzw. Archiwum Warszawskiego Radziwiłłów odtworzyli pracownicy Archiwum Głównego Akt Dawnych – Rafał Jankowski oraz Jarosław Zawadzki.
Ich...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
