Cztery grupy jeźdzców Apokalipsy
Ponad 2,5 mln razy policja zatrzymała kierowców przekraczającyh dozwoloną prędkość w ubiegłym roku. Mniej za to było na polskich drogach wypadków.
Łącznie 21 tys. wypadków drogowych, a więc o 518 mniej niż w 2024 r., oraz 1651 zabitych – co oznacza spadek liczby ofiar o 245 – to wstępny bilans minionego roku na polskich drogach. Generalnie jest lepiej, jednak problem kierowców z „ciężką” nogą, którzy szaleją po drogach, stwarzając zagrożenie, nie zniknął.
W ubiegłym roku – według policyjnych danych – kierowcy aż 2,51 mln razy przekraczali prędkość – czyli popełnili o 92,5 tys. więcej tego typu wykroczeń (w 2024 r. – 2,4 mln). Dotyczyło to także tzw. obszaru zabudowanego, gdzie 26 485 kierowcom, a więc o 330 więcej niż przed rokiem, zatrzymano prawo jazdy za tzw. 50+, czyli o przeszło 50 km/h szybszą niż dozwolona.
– Ruch drogowy jest areną, na której część osób w sposób subiektywny chce podnieść własną samoocenę. Tacy patologiczni kierowcy, zwłaszcza z syndromem „Mad Maksa”, chociaż są w mniejszości, są widoczni i nadają ton sytuacji na drogach – komentuje dr Andrzej Markowski, psycholog transportu.
Spektakularnych przykładów łamania przepisów ruchu drogowego w ubiegłym roku można podać wiele. Na obwodnicy Strzegowa kierujący bmw jechał 252 km/h tam, gdzie dozwolone było maksymalnie 120 km/h, gdyż – jak tłumaczył – „spieszył się na samolot”. Na Podlasiu 29-latek uciekał przed policją pędząc blisko 200 km/h, chwilami pod prąd, bo „chciał się zabawić”. Na Podkarpaciu 24-latek przekroczył trzykrotnie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

