Pożyczki z UE dla wojska. Czy SAFE się opóźni?
We wtorek rząd najpewniej zajmie się projektem ustawy o SAFE. By pożyczyć ponad 180 mld zł z UE, większość kontraktów na zakup uzbrojenia powinna być zawarta już do końca maja.
43,7 mld euro, czyli ponad 180 mld zł. Tyle, zgodnie z zaakceptowanym przez Komisję Europejską planem, Polska może pożyczyć z unijnego Instrumentu finansowego SAFE. Te środki będą korzystnie oprocentowane i będziemy je mogli spłacać aż przez 45 lat.
W ostatnich dniach te pożyczki stały się przedmiotem ożywionej debaty politycznej. Jak informowaliśmy na łamach „Rz”, poseł PiS Przemysław Czarnek stwierdził, że za te pożyczone środki „można będzie kupić sprzęt tylko u Niemców i Francuzów”. To twierdzenie nie ma oparcia w faktach. Nawet jeśli nie wierzyć deklaracjom przedstawicieli rządu, którzy mówią o tym, że ponad 80 proc. pożyczonej kwoty zostanie skierowana do polskiego przemysłu, to przeczy temu choćby podpisana pod koniec stycznia umowa na system obrony przeciwlotniczej i przeciwdronowej San. Wartość tego kontraktu to ok. 15 mld zł, z czego ok. 9 mld zł trafi do polskich podmiotów, 6 mld zł do norweskiego Kongsberga, a całość ma być sfinansowana właśnie z Instrumentu SAFE.
Co zrobi prezydent?
Komisja Europejska zatwierdziła już polski plan krajowy, na który składa się ponad 100 projektów zakupu uzbrojenia i obecnie czekamy na zatwierdzenie tych pożyczek przez Radę Europejską. Dwie umowy z KE – dotyczące pożyczki i tzw. operacyjne powinniśmy podpisać...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
