Może będą niespodzianki
Żelaznym kandydatem do złota na skoczni w Predazzo jest Domen Prevc, ale konkursy olimpijskie widziały już różne historie.
Polacy od czasów Wojciecha Fortuny wiedzą, że podczas igrzysk na skoczni potrafią dziać się cuda: w 1972 r. w Sapporo było polskie złoto, ale 30 lat później w Salt Lake City mistrzem miał zostać Adam Małysz, a wszystkich przeskoczył Simon Ammann.
Teraz też Prevc wydaje się bezkonkurencyjny i biorąc pod uwagę wyniki z tego sezonu, powinien zdobyć dwa indywidualne złota. Jest liderem Pucharu Świata, wygrał Turniej Czterech Skoczni i został mistrzem świata w lotach. W poniedziałek ma pierwszą szansę, na skoczni normalnej, żeby dołożyć złoto olimpijskie.
Zagrywki psychologiczne
– Patrząc na konkurs kobiet, to nie byłbym pewien, że złoto jest zawieszone. Mistrzynią miała zostać Nika Prevc, która była także najlepsza na treningach, ale na igrzyskach trzeba spodziewać się niespodziewanego i nagle wyskoczyła Norweżka Anna Odine Stroem. Na pewno Domen jest faworytem, ale złotego medalu jeszcze bym mu nie przyznawał. Wygląda...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
