Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Jak odbić spółki z rąk polityków

09 lutego 2026 | Komentarze | Cezary Szymanek

Dopóki za uleganie partii napiętnowane mają być tylko zarządy, a politycy – domagający się stanowisk lub pieniędzy – pozostaną bezkarni, raczej niewiele się zmieni.

Taka obietnica padała właściwie w każdej kampanii wyborczej od 1989 r., więc ponad dwa lata temu nie mogło być inaczej. „Zwolnimy wszystkich członków rad nadzorczych i zarządów. Przeprowadzimy transparentne konkursy, w których decydować będą kompetencje, a nie znajomości rodzinne i partyjne” – brzmiał jeden ze „100 konkretów” Koalicji Obywatelskiej. I jak to bywało wcześniej, mało kto – o ile ktokolwiek w ogóle – wziął ten postulat na poważnie. Oczywiście jego drugą część, bo pierwsza została zrealizowana niemal natychmiast. Ba, w wielu wypadkach nowi, którzy przyszli wraz z nową władzą, zdążyli już zostać wymienieni.

Spółki, w których jest choćby ułamek udziałów Skarbu Państwa lub samorządów, od lat traktowane są jak łupy, mające zapewnić dostatnie życie politykom – a także ich rodzinom i znajomym – rządzącej w danym momencie partii. Pogląd ten wyznawany był, jest i zapewne będzie jeszcze długo...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13398

Wydanie: 13398

Spis treści

Reklama

Komunikaty

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament