Monarchia trzęsie się w posadach
Nad norweskim królestwem zbierają się ciemne chmury. Pasierb następcy tronu księcia Haakona stanął przed sądem, a żona utrzymywała kontakty z Jeffreyem Epsteinem.
Marius Borg Høiby nazywany przez media „bonusowym księciem”, syn księżnej Mette-Marit z wcześniejszego jej związku z finansowym analitykiem (w przeszłości skazywanym za przestępstwa narkotykowe), nie pełni żadnej publicznej funkcji. Nie nosi książęcego tytułu, ani nie jest brany pod uwagę w sukcesji do tronu, za to posiada dyplomatyczny paszport.
Od ćwierć wieku dwór królewski utrzymuje, że Marius Borg Høiby to prywatna osoba. Trudno jest jednak zachować prywatność w najbardziej znanej i cieszącej się niemałą popularnością rodzinie królestwa.
Fakt, że najstarszy syn żony następcy tronu zasiadł na ławie oskarżonych jest bezprecedensowy dla osób tak blisko powiązanych z rodziną królewską w 120-letniej historii norweskiej monarchii.
Winni są dziennikarze?
W sądzie rejonowym w Oslo usłyszał on zarzuty popełnienia 38 przestępstw: m.in. czterech gwałtów, kilku przypadków przemocy domowej, gróźb, złamania zakazu kontaktowania się lub zbliżania i poważnego naruszenia prawa w zakresie narkotyków. Według aktu oskarżenia, podczas wszystkich gwałtów kobiety miały być niezdolne do oporu ponieważ albo spały, albo znajdowały...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
