Małe sukcesy ajatollahów. Wojna z USA? Nie w najbliższych tygodniach
Administracja Donalda Trumpa nie chce już obalać reżimu ajatollahów, zostawia to narodowi irańskiemu. Szykuje się do kolejnej rundy negocjacji z Teheranem. W tle jest gra o nowy Bliski Wschód.
Trump jest zdecydowany na znalezienie dyplomatycznego rozwiązania. Czują to Irańczycy, o czym „Rzeczpospolita” przekonała się w rozmowie z pragnącym zachować anonimowość przedstawicielem władz w Teheranie.
Przyjął to nawet do wiadomości premier Izraela Beniamin Netanjahu, który specjalnie w sprawie Iranu odwiedził w środę amerykańskiego prezydenta w Białym Domu. Tuż przed wylotem do ojczyzny Netanjahu powiedział, że „nasz wielki przyjaciel, prezydent Trump” jest przekonany, iż zmusi Irańczyków do „dobrego porozumienia”, choć on sam jest „nadal generalnie sceptyczny”.
Porozumienia, o którym wspomina Trump, nie można by już nazwać wyłącznie nuklearnym, takim, jakie Zachód zawarł za Baracka Obamy w 2015 r., znanym pod angielskim skrótem JCPOA (w zamian za ograniczenie programu atomowego wyłącznie do celów cywilnych, Iran miał uzyskać zniesienie dotkliwych sankcji). Teraz Amerykanom chodzi o szersze porozumienie, obejmujące także...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)