Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Ustawę kryptowalutową trzeba wyrzucić do kosza i napisać od nowa

16 lutego 2026 | Prawo co dnia | Ewa Szadkowska

Uprawnienia KNF w zakresie blokowania klientom rachunków kryptowalutowych sprowadzałyby obywatela do Józefa K. z powieści Kafki, który w zderzeniu z machiną biurokratyczną pozostaje bezradny. Podzielam pogląd prezydenta, że skuteczne prawo do obrony obywatela było mocno niedoważone – mówi Leszek Kieliszewski, adwokat.

Mamy weto prezydenta do drugiej ustawy o rynku kryptoaktywów. „Złe prawo przegłosowane nawet sto razy ciągle pozostaje złym prawem” – uzasadnił Karol Nawrocki. To rzeczywiście była zła ustawa, powielająca błędy pierwszej?

Trudno polemizować ze stwierdzeniem, że złe prawo uchwalone nawet sto razy ciągle pozostaje złym prawem. Trudno też zarzucić panu prezydentowi, że podane przez niego argumenty, dla których zawetował, mają charakter polityczny. Zwracając ustawę do Sejmu prezydent wskazał na zbyt wysokie koszty nadzoru, nadmierne uprawnienia Komisji Nadzoru Finansowego w zakresie blokowania domen internetowych czy iluzoryczne prawa obywateli, których rachunki kryptoaktywów decyzją przewodniczącego KNF mogą zostać zablokowane.

Jednocześnie prezydent odrzucił postulaty zgłaszane przez przedstawicieli branży krypto, aby nadzór powierzyć innemu niż KNF podmiotowi. Prezydent trafnie wskazuje, że KNF ma już przygotowaną infrastrukturę i jest najlepiej predestynowany do sprawowania nadzoru nad rynkiem krypto. Wątek ten wiąże się z argumentacją, że powierzenie nadzoru istniejącemu organowi jest tańsze niż tworzenie nowego, a skoro tak jest, to opłaty dla podmiotów nadzorowanych powinny być niższe od zakładanych w ustawie. Trudno odmówić logiki takiemu rozumowaniu.

Zawetowana ustawa faktycznie powielała błędy pierwszej. Uprawnienia KNF w zakresie...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13404

Wydanie: 13404

Spis treści

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament