To już fala żądań. Polacy chcą być zapomniani
Szybko rośnie liczba wniosków o usunięcie stron i treści z wyszukiwarki Google. Choć dominują osoby prywatne, to coraz częściej składają je firmy, instytucje rządowe i politycy.
Gdy prezydent wetuje ustawę wdrażającą akt o usługach cyfrowych (DSA), Polacy dają sygnał, że mają bardzo duże obawy o prywatność w internecie. Tylko w ciągu ostatniego roku nastąpił ponad 75-proc. wzrost liczby wniosków kierowanych z naszego kraju do Google o usunięcie danych – wynika z najnowszych danych, które „Rzeczpospolita” publikuje jako pierwsza. W sumie Polacy skierowali prawie 24,2 tys. takich żądań, gdy w 2024 r. było to 13,8 tys. To pokazuje, że sprawa jest poważna. Tym bardziej, że tylko co drugi wniosek został rozpatrzony pozytywnie.
Kto chce zniknąć z sieci
Eksperci, z którymi rozmawialiśmy, przekonują, że Polacy coraz mocniej zdają sobie sprawę z tego, że można i warto chronić swoją tożsamość i wizerunek w sieci. Potwierdzają to najnowsze analizy Google – te pokazują, że Polska znajduje się wśród państw o wysokim wskaźniku obawy o prywatność w internecie. Choć nadal daleko nam do Wielkiej Brytanii (103 tys. wniosków w ub. r.), Francji (86,5 tys.), czy Niemiec (71 tys.), to nadal znajdujemy się w czołówce obywateli UE. Jak wynika z raportu „Google Transparency 2025”, plasujemy się na 7. miejscu. Specjaliści zwracają uwagę, że z jednej strony cieszy rosnąca świadomość, dzięki której Polacy korzystają z tzw. prawa do bycia zapomnianym...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)