Jarosław Kaczyński skonstruował rząd Tadeuszowi Mazowieckiemu
Mazowiecki wziął od niego funkcję premiera na tacy. I to Kaczyński uzgodnił z pozostałymi partiami podział stanowisk. Nikomu z nas do głowy nie przyszło, żeby iść i mówić Mazowieckiemu, kto ma być ministrem. Dzisiaj żałuję, że w różnych momentach nie walnęliśmy pięścią w stół.Rozmowa ze Zbigniewem Bujakiem, działaczem opozycji w czasach PRL, uczestnikiem rozmów Okrągłego Stołu
Czy fakt, że komuniści gotowi byli usiąść do rozmów z opozycją w 1989 r. był dla pana zaskoczeniem?
Nie. Ale stuprocentowej pewności, że do tego dojdzie, nabrałem w momencie, gdy zwolnili mnie z aresztu na przełomie sierpnia i września 1986 r. Ścigali mnie cztery i pół roku. Sami mi powiedzieli, że spalili Bałtyk paliwa w tym czasie. A zwolnili mnie po kilku miesiącach, bez rozprawy. I wtedy pomyślałem, że chyba niedługo będzie koniec tego reżimu.
W 1986 r. nie było chyba żadnych sygnałów, że dojdzie do porozumienia z Solidarnością?
Nie, ale nie o wszystkich rzeczach wiedziałem. O niektórych dowiedziałem się dopiero pracując nad moim doktoratem. Ale wiedzieliśmy na przykład o Prymasowskiej Radzie Społecznej, w której zasiadał m.in. Andrzej Wielowieyski, a uważam, że bez niego nie wiadomo, jak by się to potoczyło.
Dlaczego nie wiadomo?
Dlatego, że Andrzej Wielowieyski był stuprocentowym rzecznikiem interesów Solidarności, jako ruchu, a Prymasowska Rada Społeczna przygotowała strategiczny dokument, w którym mówiła o porozumieniu opozycji z władzą. Z tym dokumentem zapoznała się Tymczasowa Komisja Koordynacyjna, działacze Solidarności, którzy byli internowani i wszyscy go...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)