Z komiksu na planszę
„Thorgal: Gra Planszowa” zapewnia naprawdę unikalne doświadczenia. Jeżeli macie dość planszówek, które serwują ciągle to samo, i z utęsknieniem poszukujecie powiewu świeżości, to właśnie go znaleźliście.
Można nie lubić komiksów. Można ich nawet nie czytać. Ale mało kto nie słyszał o „Thorgalu”, czyli francuskojęzycznej serii komiksowej stworzonej przez belgijskiego scenarzystę Jeana Van Hamme'a i polskiego rysownika Grzegorza Rosińskiego. Seria ma status kultowej nie tylko w Polsce, lecz na całym świecie. Choć oczywiście w sercach Polaków ma swoje specjalne miejsce i nie chodzi bynajmniej jedynie o rodzimego rysownika. Dzięki „Thorgalowi” mogliśmy się przekonać, czym może być komiks przeznaczony dla dorosłego czytelnika, jakie tematy może podejmować, w tym te całkiem poważne. Ja sama dobrze pamiętam, jak cichaczem pochłaniam kolejne tomy tego dzieła w niekoniecznie odpowiednim wieku i nie wszystko z niego rozumiejąc. Ale ślad w sercu pozostał.
Nie da się streścić w kilku zdaniach, o czym jest „Thorgal” i do jakiego gatunku go zaliczyć. Mamy tutaj bowiem i fantasy, i science fiction, i nordycką mitologię, i mnóstwo różnorodnych perypetii oraz zwrotów akcji. Fabuła koncentruje się wokół postaci Thorgala Aegirssona, młodego mężczyzny o nieznanym pochodzeniu, którego sekrety będziemy poznawać wraz z rozwojem historii. Kto nie zna, niech nadrabia, ale każdy może poczuć przedsmak tego świata dzięki osadzonej w nim grze planszowej.
„Thorgal: Gra Planszowa” to kooperacyjna (nie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
