Szklany sufit Marty Nawrockiej
Natalia Waloch: „Marta Nawrocka prawdopodobnie byłaby w stanie wypaść dużo lepiej, gdyby pozwolono jej być sobą: dziewczyną z gdańskiego blokowiska, która zbiegiem okoliczności znalazła się na stanowisku, na które nie jest gotowa. Wywiadem w TVN24 potwierdziła (...) że Pałac Prezydencki to za wysokie progi dla ludzi takich jak państwo Nawroccy”.
Dziennikarka „Gazety Wyborczej” na chwilę wyszła z roli feministki, żeby pokazać Marcie Nawrockiej jej miejsce. Otóż nie jest ono w Pałacu Prezydenckim, bo to za wysokie progi dla prostej dziewczyny z blokowiska, którą ambicje i talent męża obdarowały funkcją, o którą się co prawda nie ubiegała, ale za to nie jest jej godna. Białe rękawiczki postanowiła zdjąć także inna feministka, założycielka dawno i słusznie zapomnianej Partii Kobiet – Manuela Gretkowska. „Ktoś jednak postanowił ocieplić wizerunek prezydentowej. Tylko dlaczego słomą? Trema wywaliła korki i występ pomylił się Marcie N. z teleturniejem, poprosiła o następny zestaw pytań. Wygrała pałac, padła na prestiżu” – napisała ku uciesze podobnych sobie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)