Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Czym jest libertariański parafaszyzm?

21 lutego 2026 | Plus Minus | Konstanty Pilawa
Grzegorz Braun, ze swoją przeszłością w Pomarańczowej Alternatywie i happenerskim sposobem uprawiania polityki, świadomie stylizujący się na ojca narodu, paląc flagi Unii Europejskiej i dokonując spektakularnych interwencji poselskich, korzysta z charakterystycznej dla historycznego faszyzmu formy uprawiania polityki
autor zdjęcia: Wojtek Jargiło/pap
źródło: Rzeczpospolita
Grzegorz Braun, ze swoją przeszłością w Pomarańczowej Alternatywie i happenerskim sposobem uprawiania polityki, świadomie stylizujący się na ojca narodu, paląc flagi Unii Europejskiej i dokonując spektakularnych interwencji poselskich, korzysta z charakterystycznej dla historycznego faszyzmu formy uprawiania polityki

Historyczni faszyści militaryzowali społeczeństwo, gloryfikowali przemoc i dążyli do konfliktów zbrojnych. Brauniści natomiast bazują na lękach antywojennych; w kontekście Ukrainy głoszą, że „to nie nasza wojna”. W ich imaginarium Polska jest bożym igrzyskiem i przedmiotem gry mocarstw, nie zaś pełnoprawnym graczem, który może wybić się na podmiotowość i zawalczyć o swoje imperium.

Faszyzm to pojęcie wytrych – nie niesie dziś za sobą żadnej realnej treści. Faszystą może być obecnie nazwany zarówno wierzący katolik walczący o zakaz aborcji, jak i klasyczny liberał przeciwny parytetom, domagający się łatwego dostępu do broni. Faszystą może być zarówno Putin, jak i Trump, a także dowolny lider „nowej”, „skrajnej”, „alternatywnej” czy „radykalnej” prawicy. Określenia te – a pojęcie faszyzmu zajmuje wśród nich kluczowe miejsce – służą jednemu celowi: mniej lub bardziej inteligentnemu obrażaniu przeciwnika. Jeśli nazwiemy kogoś faszystą, nie musimy się nim już zajmować. Robota skończona, wróg obnażony, dysonans poznawczy opanowany.

I tak też do tej pory radzono sobie z Grzegorzem Braunem. Skoro w jego wypowiedziach pojawia się antysemityzm, antyfaszystowskie skrypty uruchamiano na zasadzie odruchu Pawłowa. Problem polega na tym, że taka strategia nie pozwala zrozumieć źródeł sukcesu lidera Konfederacji Korony Polskiej. Ostatnio jednak, co najmniej w dwóch miejscach, ta moralizatorska postawa została wyraźnie przekroczona. Mowa tu o analizie Remigiusza Okraski, redaktora naczelnego „Nowego Obywatela”, oraz wypowiedziach prof. Marcina Matczaka. Warto się im przyjrzeć bliżej. Związki Grzegorza Brauna z historycznym faszyzmem okazują się bowiem niebanalne i mogą sporo powiedzieć o źródłach sondażowych...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13409

Wydanie: 13409

Zamów abonament