Gen Dykiel
Zawsze myślałem, że kiedy w Polsce powstaną sceny prywatne, to jedną z pierwszych chętnych do ich poprowadzenia będzie Bożena Dykiel.
Przekonywały mnie o tym dwa czynniki. Jej miłość do teatru oraz jej niezwykły talent organizacyjny. Ten drugi, jak wspominają znajomi i przyjaciele, doskonale wykorzystywała w domu, czego doświadczyli zarówno mąż, jak i córki zmarłej niedawno w wieku 77 lat aktorki.
Co do miłości do teatru, to można rzec, że zaczęła się już od Adama. A był to Adam Hanuszkiewicz. To on dostrzegł w niej żywioł natury i obsadził w roli Panny Młodej w „Weselu”. Dostrzegł też siłę nowoczesnej kobiety. Jako pędząca po teatralnych rusztowaniach na Hondzie Goplana w legendarnej „Balladynie” miała kostium znany z popularnej wówczas komiksowej serii fantasy o seksownej Barbarelli (ten pamiętny spektakl dopełniały kostiumy inspirowane kulturą masową, filmem, telewizją, komiksem, cyrkiem, ówczesną...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)