Niepotrzebna i szkodliwa awantura
Kłótnia marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego z ambasadorem Stanów Zjednoczonych Thomasem Rose’em jest podręcznikowym przykładem, jak nie powinna wyglądać polityka.
Szkoda, że polskie media poświęciły tyle czasu i miejsca tej trywialnej prowokacji Czarzastego. Lider partii, która dołuje we wszystkich sondażach, postanowił wykorzystać swoją obecną pozycję polityczną, aby poprzez szkodliwą i niepotrzebną prowokację podnieść jej poparcie na bazie wrogich obecnej administracji amerykańskiej nastrojów w Polsce i Europie. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty postawił ambasadora Stanów Zjednoczonych w niezwykle niezręcznej sytuacji, kiedy podczas zwołanej 2 lutego konferencji prasowej Czarzasty poinformował, że nie poprze wniosku o przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi. „Świat stanął na progu epokowej zmiany. Ład oparty na prawie międzynarodowym odchodzi niestety powoli w przeszłość. W polityce międzynarodowej zaczyna dominować siła” – mówił do dziennikarzy marszałek Sejmu. I o ile oświadczenie, kogo uważa za godnego nagrodzenia Pokojowym Noblem, mieściło się jeszcze w obszarze jego własnych poglądów, do których ma pełne prawo, to już kolejne zdania mogły wzbudzić oburzenie w amerykańskiej ambasadzie.
„Siła to element systemu, którego Polska była wielokrotnie ofiarą, podczas rozbiorów czy w roku 1939. To zła dla Polski polityka – mówił Czarzasty. – Gdy mocarstwa, supermocarstwa, próbują dzielić świat na podległe sobie strefy...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
