Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Wybór I prezesa SN odbywa się w cieniu sporu o praworządność

06 marca 2026 | Prawo co dnia | Agata Łukaszewicz

Strach o własną przyszłość w obliczu powstałych projektów ustaw praworządnościowych wywołuje nerwowe reakcje. Stąd projekt ustawy kagańcowej-bis, a w SN wnioski dyscyplinarne, które mają nas złamać – mówi sędzia Marta Romańska z Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, prof. UJ.

Brała pani udział w ostatnim zgromadzeniu ogólnym sędziów SN?

Nie.

Dlaczego nie?

Przyczyny wyjaśniliśmy w oświadczeniu podpisanym przez trzydziestu „starych” sędziów SN, a w jego uzasadnieniu przedstawiliśmy swoje stanowisko. Między 2018 r. a 2026 r. doszło do: utworzenia w SN Izb Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Dyscyplinarnej, przekazania IKNiSP właściwości w najwrażliwszych politycznie sprawach, w szczególności – wyborczych, wprowadzenia do SN pierwszej grupy neosędziów, a potem do obsadzenia kolejno zwalnianych stanowisk sędziowskich sędziami powoływanymi w postępowaniach konkursowych z udziałem neo-KRS, do obsadzenia urzędu I prezesa Sądu Najwyższego w wadliwie przeprowadzonej procedurze wyborczej, do ignorowania przepisów o Zgromadzeniu Sędziów SN jako instytucji samorządu sędziowskiego, do takich zmian organizacyjnych, które miały pozbawić starych sędziów jakiegokolwiek wpływu na działanie SN. Ta lista działań podjętych w celu doprowadzenia SN do takiej kondycji, jaką dziś ma TK, jest długa. Wybory w 2026 r. mają te zmiany utrwalić, a nasz udział w nich byłby legitymizowaniem działań, o których od 2018 r. mówimy, że są nielegalne.

Za trzecim podejściem wyłoniono pięciu kandydatów, z których prezydent wybierze nowego I prezesa SN. Ma pani swojego...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13420

Wydanie: 13420

Spis treści
Zamów abonament