Nad SAFE unosi się długi cień Zbigniewa Ziobry
Argumenty padające w sprawie wykorzystania przez Polskę unijnych możliwości pożyczkowych na potrzeby zbrojeń i bezpieczeństwa mówią bardzo wiele na temat stanu polskiej prawicy – pisze były minister ds. Unii Europejskiej.
Bez względu na decyzję prezydenta w sprawie ustawy ułatwiającej wydawanie środków z unijnego programu SAFE, warto się temu przyjrzeć uważniej, ponieważ te mechanizmy mogą odegrać rolę w wielu innych przypadkach w przyszłości.
Krytycy sięgnięcia po te pieniądze używają czterech argumentów.
Czy SAFE jest antyamerykański?
SAFE ma być podobno mechanizmem „wypychania USA z Europy”. Pomijając fakt, że USA same głośno mówią o redukcji zaangażowania w Europie, jedno jest pewne: tak Unia Europejska, jak i USA zgadzają się dziś co do tego, że Europa musi brać większą odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo. Różnica w wydatkach zbrojeniowych krajów UE i USA to ponad 500 mld euro w samym 2024 r. Jeśli ta rażąca dysproporcja wydatków ma się zmniejszyć, to nie ma racjonalnego scenariusza, który nie zakładałby zwiększenia udziału Europy, w tym Polski, w produkcji zbrojeniowej. Przemawia za tym konieczność uruchomienia wszystkich dostępnych mocy przemysłowych i prosty fakt polityczny – Europejczycy nie podtrzymają zgody na rosnące wydatki obronne, jeśli nie będą ich realizować także u siebie.
Polska słusznie od zawsze zabiegała o to, by proces ten był ewolucyjny i nigdy nie zakładał eliminacji wymiany handlowej między USA, a Europą w tym obszarze. To byłby absurd,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
