Bogaci Francuzi nie chwalą się swoim majątkiem
Wielkie pieniądze nie są w stanie ochronić przed smutkiem, samotnością, śmiercią – mówi Thierry Klifa, reżyser filmu „Najbogatsza kobieta świata”, zainspirowanego historią spadkobierczyni fortuny założyciela L’Oréal.
Prototypem bohaterki pana filmu była finansowa potentatka Liliane Bettencourt, która zmarła w 2017 r. Jak mówi tytuł filmu, to „najbogatsza kobieta świata”, z majątkiem szacowanym na ponad 40 mld euro. I opowiedziana przez pana historia też jest prawdziwa. Bettencourt swojemu fotografowi François-Marie Banierowi podarowała w ciągu dwudziestu lat ponad miliard euro, obrazy Picassa, Matisse’a, wyspę na Seszelach. W 2011 r. córka ją ubezwłasnowolniła, a trzy lata później sąd skazał Baniera na trzy lata więzienia za wyzysk osoby niepełnosprawnej psychicznie. Tyle wiadomo z doniesień prasowych. Pan jednak nie zrobił filmu o finansowych wyłudzeniach i ich prawnych konsekwencjach.
Prasa ma swoje prawa. Dziennikarzy interesowały afera finansowa, sprawa nielegalnego wspierania kampanii Sarkozy’ego, która wyszła na jaw przy okazji, oskarżenie wniesione do sądu przez córkę miliarderki. W Netfliksie powstał dokument „The Millionaire, the Butler and the Boyfriend” o dziedziczce fortuny stworzonej przez jej ojca, założyciela firmy L’Oréal. Gazety pełne były sprawozdań z procesu. To ciekawy temat. Niesie zresztą i sensacje. We Francji rzadko się ujawnia, co stoi za pozycją niektórych potężnych rodzin, gdzie przeszłość kryje zakopane głęboko tajemnice. Często trudne, jak choćby w przypadku...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
