Diabły kłamliwe czy ojcowie nowoczesnego państwa?
22 stycznia minęła 470. rocznica pierwszego publicznego w Polsce zakwestionowania istnienia Trójcy Świętej, czego następstwem było powstanie Braci Polskich. Spory o tę grupę wyznaniową, potocznie nazywaną arianami, nie gasną.
Do dziś budzą skrajne emocje. Przez jednych są określni mianem heretyków i zdrajców, inni widzą w nich propagatorów tolerancji religijnej i nowoczesnego państwa. Pozostałości po Braciach Polskich jest znacznie więcej, niż się powszechnie wydaje. „Najbieglejsi w rzeczach szatańskich mistrzowie” – pisał o arianach jezuita Stanisław Grodzicki. Jan Petrycy, profesor Uniwersytetu Krakowskiego, ocenił, że Bracia Polscy „duchem szaleństwa byli tak pomamieni, że człowiek częścią płakać, częścią śmiać się musi”. Kanonik poznański Hieronim Powodowski doceniał, że „tacy kłamliwi mistrzowie nie z prostego jakiego ducha złego naukę swoją biorą, ale od samego hersta i książęcia swego Lucipera”. Opat przemęcki Stanisław Ostrowski utrzymywał, że jeden z przywódców Braci Polskich, Szymon Budny, naśladuje ojca swego – diabła. Najlepszego zdania o Szymonie Budnym nie miał także jezuita Andrzej Wargocki, który pisał, że jest to „diabeł kłamliwy i smrodliwy”. Nie brak też było opinii, że Bracia Polscy to „ślepota sodomska” i „mahometański smród”.
W czasach nam bliższych w arianach widziano prekursorów oświecenia, pierwszych polskich socjalistów i pacyfistów. „Ideologię Braci Polskich jedni rozpatrywali jako potencjalne zarzewie wojny chłopskiej, inni zaś jako antycypację widocznej u Lwa Tołstoja i Mahatmy...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)


