Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

List do Jacka Duboisa

11 marca 2026 | Dodatek | Michał Trafny

Jako prokurator poczułem nieznośną lekkość Pana pióra i ciętość języka, poczułem te razy, coś na kształt publicznej grupowej chłosty dla wszystkich prokuratorów, którą wymierzać się zwykło dotąd pojedynczym łotrom.

Przeczytałem felieton „Prawnik z Big Brothera” pana Jacka Duboisa, adwokata, zamieszczony w „Tygodniu Prawników” („Rzeczypospolita” z 25 lutego 2026 r.). Zawiera on kontrowersyjne poglądy i spostrzeżenia dotyczące funkcjonowania prokuratorów i prokuratury, których nie sposób zbyć milczeniem.

Dlatego wyciągnąłem zakurzone pióro, by skreślić kilka słów czytelniczego „ad vocem”.

Przecierałem oczy ze zdumienia nad tym, jak bardzo zraził się Pan mecenas do kadry prokuratorskiej w naszym kraju i jak bardzo jej Pan nie ufa. Do tego stopnia, że aplikantów adwokackich – ze względu na bezpieczeństwo wykonywania swojego zawodu – zachęca Pan do tego, aby „nawet przy najbardziej poufnych poradach w cztery oczy objętych tajemnicą adwokacką zachowywali tak wysokie standardy etyczne, jakby występowali na żywo w programie Big Brother”.

I tutaj wracam pamięcią do tego przywołanego kultowego programu. Był on novum na naszym rynku telewizyjnych reality show, formatem zapożyczonym z zagranicy, schlebiającym nie najwyższym gustom i dlatego atrakcyjnym dla masowego odbiorcy.

Tyle że albo z moją pamięcią jest coś nie tak (a mam dokładnie tyle samo lat, co Pan) albo z Pana, ponieważ ja, odwrotnie niż Pan, nikomu – a zwłaszcza młodym adeptom jakiejkolwiek aplikacji prawniczej – nie polecałbym zachowywania jakichkolwiek standardów łączących się, nawet tylko w...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13424

Wydanie: 13424

Spis treści

Reklama

Komunikaty

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament