Quo vadis administracjo wyborcza?
Sądzę, że PKW powinna mobilizować inne instytucje do działania – te wyspecjalizowane. Budować z nimi sieci współpracy. Po prostu pokazywać wyborcom i wyborczyniom, że widzi to samo co oni i szuka odpowiedzi na wyzwania.
Zostałam ostatnio zaproszona na konferencję dotyczącą wyborów i prawa wyborczego. To doroczne wydarzenie organizowane na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, we współpracy z szeregiem instytucji, w tym z Państwową Komisją Wyborczą i Fundacją Odpowiedzialna Polityka. Wymieniam te dwie instytucje jako istotne z punktu widzenia moich dalszych wywodów.
Podczas konferencji uczestniczyłam w panelu zatytułowanym “Administracja wyborcza w Polsce – quo vadis?” i dostałam od organizatorów zadanie popatrzenia na administrację wyborczą z perspektywy społeczeństwa obywatelskiego. Szczególną uwagę miałam zwrócić na komunikowanie decyzji przez organy wyborcze. Ale też podejmowane przez nie działania. I jaką mają obie te sprawy rolę w utrzymywaniu zaufania publicznego.
Odporność systemu
Dla mnie ten temat stał się istotny około 2018 r., gdy po raz pierwszy społeczni obserwatorzy mogli patrzeć jak komisje szykują się do pracy i jak liczą głosy, a także jak zorganizowany jest dzień głosowania. Fundacja Odpowiedzialna Polityka opublikowała kilka lat temu badanie “Budowniczy zaufania. Rola zaangażowanych obywateli w procesie wyborczym”. Wynikało z niego, że sprawowanie jakiejkolwiek roli w procesie wyborczym buduje zaufanie do...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)