Raj utracony
Gwarancją silnego i skonsolidowanego państwa jest funkcjonujący i posiadający akceptację społeczną wymiar sprawiedliwości.
W styczniu udało mi się odwiedzić Dubaj. Było krótko, ale intensywnie. Obejrzałem okolicę ze 156. piętra najwyższego budynku na świecie – Burdż Chalifa. Zobaczyłem wybudowany na sztucznej wyspie legendarny hotel w kształcie żagla Burj Al Arab Jumeirah. To na jego lądowisku dla helikopterów, na wysokości prawie 300 metrów rozegrali pokazowy mecz Roger Federer i Rafa Nadal, tam też dokonywali akrobatycznych popisów piloci teamu Red Bull, lądując na platformie samolotem. Sam Dubaj przeraził mnie swoim ogromem i rozmachem i po nim znalazłem ukojenie na małej wyspie na Oceanie Indyjskim.
Zrobiło natomiast na mnie wrażenie to, że w tak trudnym i zapalnym regionie świata, jakim jest Bliski Wschód, udało się stworzyć naprawdę bezpieczne miejsce, w którym mogli koegzystować ze sobą przedstawicieli wielu różnorodnych kultur. Dubaj udowodnił, że można pokojowo współistnieć mimo rozbieżności.
Ta idylla skończyła się przed kilkunastoma dniami, gdy w hotel Arab uderzył dron wystrzelony z Iranu, a na dubajskim lotnisku zostały odcięte tysiące ludzi.
Pewność prawa i pokój
Piszę o tym w „prawniczym” felietonie, uświadamiając sobie, że obecnie nasz świat stoi wobec...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)