Bój o niebo Ukrainy: obrońcy górą
Rosyjska armia nie może pozbierać się po odcięciu od satelitarnej łączności Starlink. Ukraińska wypuszcza za to coraz więcej nowych dronów, pustosząc zaplecze agresora.
„Przejazd drogami na pierwszą linię zamienił się w cholerny numer cyrkowy na przeżycie. (…) Od kilku dni samochody palą w hurtowych ilościach. (…) Żeby dojechać do Myrnohradu trzeba mieć dużo szczęścia” – pisze jeden z zaskoczonych rosyjskich „korespondentów wojennych”. Nagle bowiem ukraińska armia znów uzyskała przewagę na froncie w dronach.
W 2024 r. Rosjanom udało się zniwelować początkową dominację obrońców w tym rodzaju broni, a nawet zapanować w powietrzu na froncie i jego bezpośrednim zapleczu. Armia najezdnicza zawdzięczała sukces użyciu dronów sterowanych przez kable światłowodowe, odpornych na zakłócenia łączności.
Ukraińcy zaczęli tracić teren, nie mogąc dowozić zaopatrzenia na pierwszą linię. By chronić transport, wszystkie drogi prowadzące na front obudowywano specjalnymi siatkami, których rosyjskie drony nie mogły przebić. Pola w pobliżu frontu pokryła gęsta plątanina kabli służących do kierowania aparatami bezzałogowymi.
Teraz jednak sytuacja się odwróciła – Ukraińcy znów zyskali przewagę w pasie przyfrontowym. „Narasta jeb… kryzys. W 15-kilometrowej strefie (przyfrontowej) logistyka umarła, nawet ta na nogach. My do swoich stanowisk przekradamy się 3-4...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
