Szok paliwowy rozlewa się po Polsce w sposób umiarkowany
Inflacja w górę, perspektywa ratingu od S&P w dół – taki może być maj dla Polski.
null
Konflikt na Bliskim Wschodzie wyniósł inflację w Polsce na wyższą trajektorię i przypiłował pazury gospodarce. Po szacunku inflacji 3,2 proc. w kwietniu w maju ekonomiści spodziewają się nawet wyższego odczytu (średnia prognoz 3,4 proc. r./r.). – Napięcia wokół cieśniny Ormuz utrzymują ropę powyżej 110 dol. Rządowa tarcza paliwowa tłumi efekty w inflacji, ale nie eliminuje presji w hurcie – komentuje Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku. Majowy odczyt zostanie pchnięty w górę też przez jednorazowy efekt bazy.
Dane sugerują rosnący, acz wciąż raczej umiarkowany efekt rozlewania się szoku paliwowego na inne kategorie. Hamulcowym jest umiarkowany popyt konsumencki. Utrudnia on przerzucanie wzrostu kosztów na końcowego konsumenta, o podbijaniu marż jak w epizodzie inflacyjnym w latach 2021–2023 nie ma na razie mowy. Biznes prędzej szuka oszczędności, co odzwierciedla niski popyt na pracę.
null
Bez presji na płace
null
W takich warunkach nie ma więc też zbytniej przestrzeni do nakręcania żądań płacowych przez pracowników. Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw rośnie w ostatnich miesiącach z dynamiką około 6–6,5 proc. r./r., podobnego ekonomiści spodziewają się w maju (6,4 proc. r./r.). To najwolniejsze tempo od pięciu lat.
To wszystko...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)