Nie zabijamy dzików dla przyjemności, na razie nie mamy jednak lepszych narzędzi
Dla nas uśmiercanie dzików to też nie jest komfortowe rozwiązanie. Odpowiadamy za bezpieczeństwo mieszkańców i działamy zgodnie z prawem – na razie nie mamy lepszych narzędzi – mówi Mariusz Wrona z Lasów Miejskich – Warszawa.
null
Dlaczego odstrzeliwuje się dziki na terenie Warszawy?
To nie jest tak, że dziki są wyłącznie odstrzeliwane – odstrzał kojarzy się z bronią i kulą, tymczasem w Warszawie główną metodą jest odłów z uśmierceniem. Polega to na tym, że dzikowi najpierw podaje się środek uspokajający – usypia – a następnie zastrzyk, który go uśmierca. Dopiero drugą metodą jest klasyczny odstrzał. Powód jest prosty: tych dzików jest u nas bardzo dużo – co najmniej 3 tysiące, według inwentaryzacji z ubiegłego roku. A populacja potrafi rosnąć błyskawicznie, bo jedna locha wydaje od 4 do nawet 10 młodych rocznie, z bardzo wysoką przeżywalnością.
Skalę problemu widać też po zgłoszeniach: od początku tego roku mieliśmy już 1400 interwencji. Telefony od mieszkańców liczymy w tysiącach – zgłoszenia dotyczą obecności dzików na ulicach, w parkach, na placach zabaw. Przyjmują je zarówno nasi łowczowie, jak i konsultanci poprzez miejską aplikację mobilną 19 115.
Jak wygląda...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
