Lekcje polityki dla obywateli
Państwo w ostatnich dwóch latach pokazało, że jeśli chce – umie obsadzać urzędy najlepszymi ludźmi, w sposób uspołeczniony i dający poparcie społeczne.
null
W lipcu 2026 r. kończy się kadencja rzecznika praw obywatelskich. Pojawia się pytanie, kto będzie piastował ten urząd w przyszłości. Jestem osobą, która stoi za dwoma kampaniami społecznych kandydatów na to stanowisko. Każda była inną rewolucją. Od tej oczekuję znormalizowania stosunków obywateli z państwem. Mamy do tego dziś wszystkie atuty w ręku. Wykorzystajmy je – choćby po to, by pokazać, że nasze instytucje potrafią działać tak, jak byśmy tego wszyscy chcieli.
null
Rewolucja 2015
null
W 2015 r. pomysł, by politycy kierowali się głosem społeczeństwa przy wybieraniu rzecznika praw obywatelskich był fantastyką społeczno-polityczną. Utartym zwyczajem było proponowanie przez większość parlamentarną jakiegoś uznanego profesora. Zainteresowanie społeczne tym stanowiskiem było niewielkie. Obywatele przyjmowali, że posłowie i posłanki wybiorą im rzecznika.
Myślenie o tym, że mogliby wybrać „naszego” kandydata, było bardzo innowacyjne i niewiele osób wierzyło, że to możliwe. Profesor Adam Bodnar, wówczas jeszcze „tylko” z tytułem doktora, był za młody i za nisko notowany naukowo. No i był wiceprezesem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka – organizacji, która wielokrotnie krytycznie odnosiła się do rządzących.
Ja wówczas rozumiałam znacznie mniej z polityki, więc miałam przekonanie, że skoro nasze hasła są słuszne, to...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)