Wydmuszka czy realny gracz sukcesji
O czym trzeba pamiętać podczas pisania statutu fundacji rodzinnej.
null
Statut jest centralnym, najważniejszym dokumentem regulującym działanie fundacji rodzinnej, jednak fundatorzy często nie rozumieją jego prawdziwej wagi. Powszechną praktyką jest kupowanie statutów online, kopiowanie wzorów, przygotowywanie przez prawników wewnętrznych… Rezultat? Tykająca bomba, czyli fundacja, która nie działa po śmierci fundatora (czasem nawet wcześniej), a za jego życia narażona jest na zarzut optymalizacji podatkowej.
Wśród części fundatorów wciąż panuje przekonanie, że statut jest po prostu kolejnym długim dokumentem prawniczym, za który nie warto przepłacać. Można wszak kupić statut w sklepie online, można skorzystać z ogólnego wzoru notarialnego, można wreszcie powierzyć jego przygotowanie prawnikom „uniwersalnym”. Jak pokazują liczne przykłady – obszar sukcesji i fundacji rodzinnych ze względu na swoją specyfikę wymaga specjalnego podejścia i know-how, zwłaszcza w zakresie przygotowania tak wrażliwego dokumentu, jakim jest statut. Często zdarza się, że statut spełnia wymogi formalne, taka fundacja rodzinna może nawet zostać zarejestrowana przez sąd, ale w dłuższym horyzoncie czasowym może okazać się nieoperacyjna, a w krótszym – może zacząć generować dodatkowe ryzyka.
O czym zatem należy pamiętać...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

