Przeciwnik unijnego SAFE i świetny organizator
Nowy szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki mówi o sobie, że jest państwowcem, a „jak głowa państwa składa propozycję, to ją z dumą przyjmuje”. I zapowiada, że biuro czeka ewolucja, a nie rewolucja.
null
Szefem prezydenckiego BBN Bartosz Grodecki został w piątek 8 maja. Zastąpił na tym stanowisku prof. Sławomira Cenckiewicza. I choć Biuro jest z założenia instytucją analityczno-organizacyjną, to stanowi bardzo ważne ogniwo w polskim systemie bezpieczeństwa. Przy jego pomocy zwierzchnik sił zbrojnych, którym jest prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, „wykonuje zadania w zakresie bezpieczeństwa i obronności”. W BBN pracuje kilkadziesiąt osób.
W czasie prezydentury Andrzeja Dudy był to dosyć istotny punkt na mapie dyskusji o bezpieczeństwie, choć jego przełożenie na resort obrony zarówno w czasie rządów PiS, jak i obecnej koalicji było ograniczone. Dobrym przykładem jest prezydencki projekt ustawy o działaniach organów władzy państwowej na wypadek zewnętrznego zagrożenia bezpieczeństwa państwa, czyli reformy Systemu Kierowania i Dowodzenia, złożony w sierpniu 2023 r. Poważnie nie potraktował go ani PiS, ani KO i do dziś te potrzebne zmiany nie zostały wprowadzone. Za to był to bardzo ważny kanał do kontaktów z amerykańską administracją, szczególnie USA od czasu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, a relacje z Jake’em Sullivanem, doradcą ds. bezpieczeństwa prezydenta Joe Bidena, były utrzymywane regularnie. Pod koniec prezydentury Dudy szefem BBN został gen. Dariusz Łukowski, człowiek w wojsku szanowany i kompetentny. Obecnie jest dyrektorem Departamentu Strategii i...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)