Nawet sprawni biegli sami nie przyspieszą wyroków
Trudno budować atrakcyjność funkcji biegłego wyłącznie wokół krytyki. Status, prestiż i zaufanie do instytucji się liczą – mówi Paweł Rybicki, szef Fundacji EFIC.
W rządzie ruszyły prace nad nową ustawą o biegłych sądowych. To już kolejny projekt w ostatnich kilkunastu latach, ale wszystkie kończyły w szufladzie. Ten najnowszy ma szansę mieć więcej szczęścia?
Trudno dziś odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie. Sam fakt rozpoczęcia prac legislacyjnych należy ocenić pozytywnie. Nie oznacza to jednak, że każdy projekt reformy będzie przyjęty z entuzjazmem. W ramach programu ForensicWatch przyglądaliśmy się kolejnym próbom reformy systemu biegłych. Z moich doświadczeń związanych ze współpracą przy reformie systemu biegłych w Ukrainie wynika, że integracja biegłych ma ogromne znaczenie. Powstała tam właśnie konfederacja biegłych, która różni się od tradycyjnych stowarzyszeń próbą zbudowania reprezentacji całego środowiska w celu zajmowania jednolitego stanowiska.
Polskie sądy są coraz bardziej opieszałe. Wielu prawników twierdzi, że bez reformy biegłych o przyspieszeniu nie ma mowy. Ta ustawa ma szansę naprawić największe bolączki?
Wpływ biegłych na sprawność postępowań jest bardzo istotny, ale byłbym ostrożny z twierdzeniem, że to oni są główną przyczyną przewlekłości postępowań. Jednocześnie trudno zaprzeczyć, że w wielu specjalizacjach czas oczekiwania na opinię jest bardzo długi. Pytanie brzmi, czy...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)