Ostatnia szansa dla Moniuszki
„Halka” po włosku w Białymstoku to świetna okazja do promocji w świecie dzieła Moniuszki oraz podlaskiej Opery. Ale czy znajdzie się ktoś, kto zechce z tej szansy skorzystać?
Wystawioną w Białymstoku „Halkę” w wersji włoskiej, powstałą zresztą za życia kompozytora i przez niego zatwierdzoną, bo liczył w ten sposób na karierę w Europie, należałoby utrwalić w zapisie wideo oraz upowszechnić w streamingu. Byłaby to wspaniała promocja Opery i Filharmonii Podlaskiej – najważniejszej instytucji kulturalnej regionu, ale też i samego kompozytora. Jednak premiera, która odbyła się w miniony weekend, wzbudziła kontrowersje.
Pojawiły się one nie tylko w Białymstoku. Najpoważniejszy ostrzał pod adresem pomysłu niszczącego arcypolskie dzieło wytoczył w mediach Sławomir Pietras, przed laty dyrektor niemal wszystkich teatrów w Polsce, dziś żyjący jedynie przeszłością, choć nadal pragnie uchodzić za operowy autorytet. Jeszcze przed premierą, której oczywiście nie obejrzał, obrzucił inwektywami i sam pomysł, i autora białostockiej inscenizacji, Michała Znanieckiego.
Zakochany Biondi
Nikt z oponentów nie zauważył natomiast, że Operze i Filharmonii Podlaskiej udało się pozyskać dla swojego projektu Fabio...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
