Skansen czy zielona rewolucja? Czas ucieka
Polska ma szansę stać się regionalnym hubem finansowania transformacji. A potrzeby są olbrzymie. Inwestycje w samą tylko energetykę to co najmniej 200 mld euro. Skąd wziąć te pieniądze?
Podczas gdy światowy kapitał płynie szerokim strumieniem w stronę inwestycji ESG, polski rynek pozostaje w letargu. Istnieje ryzyko, że ominie nas szansa na pozyskanie gigantycznego kapitału potrzebnego na transformację energetyczną. To kwota szacowana na 200 mld euro do 2040 r.
„Rzeczpospolita” dotarła do raportu przygotowanego przez Ludwika Koteckiego, członka Rady Polityki Pieniężnej i Rafała Cieślika z Uniwersytetu Warszawskiego dla POLSIF (Sustainable Investment Forum Poland), z którego jasno wynika, że Polska znajduje się w krytycznym momencie: musi wybrać między pasywnością a aktywnym kształtowaniem rynku finansowego przyszłości.
– To nie jest kolejny teoretyczny dokument, a raczej poparta szerokimi badaniami i wywiadami z uczestnikami polskiego rynku kapitałowego mapa drogowa dla sektora, który stoi przed wyborem: pozostać finansowym „skansenem” wysokoemisyjnej i nieefektywnej gospodarki czy stać się regionalnym hubem finansowania transformacji – komentuje Kotecki.
Zielone finanse Polski
Raport pokazuje, jak poszczególne kraje radzą sobie z wdrażaniem regulacji dotyczących zielonych finansów. Widać znaczące różnice. We Francji czy w Niemczech regulatorzy pełnią rolę animatorów rynku, wprowadzając własne, ambitne standardy i certyfikacje, które budują zaufanie inwestorów. Natomiast w Polsce dominuje inne podejście –...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
