Ucieczka od akcji dawno nie kusiła tak jak teraz. Sell in May w grze?
Kwiecień był miesiącem rekordów dla szeregu giełd i to pomimo wciąż wiszącego ryzyka utrzymania wysokich cen ropy naftowej.
Czy nadszedł czas, w którym lepiej obserwować je z boku i czekać na okazję?
Dlaczego nie zrealizować zysku?
Minęły ponad dwa miesiące od ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran i na ten moment wciąż nie jest jasne, jak i kiedy konflikt ten ostatecznie się zakończy. W związku z tym trudno też w pełni oszacować jego konsekwencje dla światowej gospodarki. O ile jednak w marcu inwestorzy stanęli w obliczu nowego ryzyka, tak przez większość kwietnia na rynkach panował optymizm w nadziei na utrzymanie zawieszenia broni oraz podtrzymanie prognoz zysków spółek, szczególnie amerykańskich, które wskazują na dwucyfrową dynamikę poprawy w tym roku.
Z drugiej strony ceny ropy wciąż utrzymują się na wysokich poziomach i zarówno rynek surowców, jak i akcji pozostaje bardzo czuły na sygnały polityczne. Wygląda na to, że w przypadku rynku akcji inwestorzy stają się dość odporni na negatywne wieści, z kolei te pozytywne wykorzystywane są do podbicia indeksów. Seria wzrostów wyprowadziła S&P 500 na nowe rekordy. Tym samym, nawet wcześniej, mogły pochwalić się także główne warszawskie indeksy akcji. Jedynie rynki obligacji nie podzielają optymizmu, a rentowności papierów skarbowych pozostają sporo powyżej poziomów z lutego i oczywiście również punktów, w jakich zamknęły 2025 r.
„Sell in May and go...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)