Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

KRS na politycznych sterydach

20 maja 2026 | Dodatek | Antoni Bojańczyk

Przy realizacji idei wyborów „sędziów przez sędziów” do KRS doszło do publicznie zawartego dealu między powołanymi przez polityka prezesami sądów apelacyjnych i większością rządową w Sejmie.

Przez osiem ostatnich lat w tzw. dyskursie prawniczym dominowała opowieść o politycznie powołanej Krajowej Radzie Sądownictwa. Gdy plany zmiany sposobu wyboru do KRS wypracowane przez aktualny obóz rządzący (i część sprzymierzonych z nim syndykalistów sędziowskich) pokrzyżowało weto prezydenta, to nagle ta mądrość odcinka przestała być wygodna i jako poważne obciążenie stała się nieaktualna. Okazało się, że receptą na powstrzymanie destrukcji wymiaru sprawiedliwości oraz jego uzdrowienie – na tym nowym etapie – jest przeprowadzenie wyborów KRS (prawie) dokładnie w ten sam sposób co poprzednio, tyle tylko, że na turbodoładowaniu politycznym i w procedurze nieprzewidzianej przez ustawę.

Niedorzeczna teza

Jak wytłumaczyć, że lekarstwem na domniemane upolitycznienie KRS jest jeszcze więcej polityki i przeprowadzenie wyborczej procedury nieznajdującej oparcia w prawie? Wydaje się, że jest to oś przewrotnego, ale racjonalnie i na chłodno skalkulowanego planu. Opiera się on na świadomości „środowiska”, że odbicia KRS i odzyskania panowania nad polityką kadrową w sądownictwie nie da się przeprowadzić bez ponownego uruchomienia strategii transferu bitwy o jedynie słuszny (czytaj: korporacyjny) ustrój wymiaru sprawiedliwości poza granice Polski. Operacja ta była już wcześniej wdrażana. I to z niemałym sukcesem dla interesów korporacji sędziowskiej. Pytanie tylko, czy możliwe jest...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13482

Wydanie: 13482

Spis treści

Reklama

Zamów abonament