Kto poprowadzi „Komornicze rewolucje”?
Państwo zdaje się zapominać, że wymiar sprawiedliwości nie kończy się na sądzie.
Od zawsze irytuje mnie, kiedy słyszę, że dłużnik po wszczęciu postępowania egzekucyjnego „dobrowolnie” spełnił świadczenie. Jeśli niezbędne było wszczęcie egzekucji, to znaczy, że dłużnik nie zapłacił dobrowolnie, tylko wskutek działań komornika, którego pracę zwyczajnie deprecjonują takie określenia.
Wierzyciel, który udaje się do komornika z wyrokiem w ręku, oczekuje, że ten ostatni zadziała błyskawicznie, skutecznie i oczywiście za darmo. W końcu nie po to ponosił koszty postępowania sądowego, żeby teraz jeszcze płacić za doprowadzenie do realizacji orzeczenia. I żeby było ciekawiej, z tych trzech „oczekiwań” najbardziej „pewne” jest to ostatnie.
Komornik jest jedynym spośród prawników...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)