Praworządność jest jak matrix
Co naprawdę znaczyć może „praworządność”, a w szczególności jej „przywracanie”?
Praworządność ogólnie znaczy: postępowanie zgodnie z obowiązującym prawem. A szczegółowo jest nieustającym konfliktem wartości pomiędzy przepisami starymi i nowymi, wyższego i niższego rzędu, hierarchią wartości i kolejnością rozpatrywania problemów.
Problem nasila się, kiedy według prawideł państwa demokratycznego władza przechodzi z rąk do rąk – przeciwstawnych sobie partii i koalicji. Wtedy jedni wprowadzają swoje porządki, a potem ich następcy zmieniają je też na inne – ale też „swoje”.
Zdarza się, że stary i nowy porządek nie pasują do siebie, więc aktualnie sprawujący władzę chcą skorzystać z przysługującego im mandatu do dokonania zmian – nie zawsze mając ku temu potencjały polityczne i możliwości prawne. Wówczas uruchamiają proces zwany „przywracaniem praworządności”.
Trudno odmówić rządzącym prawa do takiego postępowania, jeżeli mieści się w zakresie sprawowanego mandatu i zmierza do jednolitości prawa. Rzeczywisty problem jest znacznie poważniejszy – co naprawdę znaczyć może „praworządność”, a w szczególności jej „przywracanie”.
Przywrócić praworządność – ale czyją i dlaczego?
Przywrócić znaczy cofnąć się do poprzedniego stanu prawnego, który ktoś uznaje za właściwy kosztem obecnego stanu prawnego uznanego za niewłaściwy. Ocena, który stan prawny jest właściwy, może być dokonywana tylko arbitralnie,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)