Péter Magyar liczy na wsparcie Donalda Tuska
Premier Węgier wybrał Polskę za cel pierwszej wizyty zagranicznej. Nie bez powodu. Jeśli w ciągu trzech miesiący nie przekona Brukseli do oblokowania 10 mld euro funduszy odbudowy, pieniądze przepadną. A Donald Tusk nie tylko ma doświadczenie, jak to zrobić, ale zachowuje też w europejskiej centrali poważne wpływy.
Magyar chce też przekonać Węgrów, jak wiele można osiągnąć, uwalniając się od korupcji i układając się z Unią. Dlatego pokazuje swoim wyborcom, jak wyglądają polskie koleje czy dworce, jak odnowiono centrum Krakowa czy Gdańska, jak zmieniła się Warszawa w coś na kształt Manhattanu Europy. W czerwcu obaj przywódcy mają spotkać się w Budapeszcie w ramach odnowionej współpracy w Grupie Wyszehradzkiej. Jednak za czasów Viktora Orbána Polska poszła własną drogą, stawiając w Unii na współpracę z Francją, Niemcami czy krajami skandynawskimi. Do dawnego układu już nie wróci. Jędrzej Bielecki


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
