Wojna pędzi światłowodem
Pierwszy atak hakerski finansowany przez obce mocarstwo został wykryty w 1986 r. z powodu... 75 centów. Wtedy nikt nie przypuszczał, jak duży może to być problem. Dziś już wiemy, że cyberprzestrzeń to nowe pole walki.
W niemieckim mieście Celle w pobliżu Hanoweru Clifford Stoll występował jako świadek w sprawie ataku hakerskiego. W przerwie rozprawy odwiedził toaletę, gdzie stanął twarzą w twarz z młodym mężczyzną o nazwisku Markus Hess – hakerem, którego przez niemal rok ścigał online.
– Wiesz, co mi robisz? – zapytał wściekły Hess. – Sprawisz, że trafię do więzienia.
– Nic nie rozumiesz – odpowiedział Stoll i po prostu wyszedł z łazienki, by po chwili kontynuować zeznania przeciwko grupie hakerów.
Hess za włamania otrzymał wyrok 20 miesięcy więzienia w zawieszeniu, a wszystko z powodu 75 centów.
To pewnie nic takiego, ale…
Historia zaczyna się równo 40 lat temu. W 1986 r. Clifford Stoll był astronomem, przygotowanym do projektowania optyki teleskopów i badania odległych gwiazd. Niestety, grant na jego badania skończył się i Clifford stracił zajęcie. Na szczęście dla Stolla i naszej opowieści zamiast stracić pracę, został przeniesiony do piwnicy, do centrum komputerowego, gdzie pracował jako administrator systemów Lawrence Berkeley National Laboratory (LBNL).
Był załamany. Czuł się jak na wygnaniu. Na szczęście dwa dni później szef zlecił mu wyjaśnienie rozbieżności w płatnościach za 9-sekundowy zdalny dostęp do komputera w kwocie... 75 centów....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)



